Kwi
15

Wynajem mieszkań coraz bardziej opłacalny.

W Warszawie zysk z najmu mieszkań przekracza zwrot z inwestycji w instrumenty finansowe.  Sytuacja taka przekłada się na  rekordowy popyt na stołecznym rynku pierwotnym mieszkań (raport AMRON)

źródło: www.pixabay.com

Rentowność z najmu – przede wszystkim  w Warszawie, sięgająca 6 procent – zdecydowanie przewyższa zwroty oferowane przez instytucje finansowe i jest w znaczący sposób odpowiedzialna za rekordowy popyt na warszawskim rynku pierwotnym. Zarówno w części transakcji finansowych gotówką, jak również finansowanych z kredytu hipotecznego.

W Warszawie wzrosła sprzedaż kredytów mieszkaniowych, które stanowiły 41,37 proc. ogólnej wartości nowych kredytów, co oznacza wzrost o 3,95 pkt. proc. w porównaniu do  IV kwartału 2015 roku.
Rok 2016 nie przyniósł znaczących zmian na rynku mieszkaniowym w Polsce, jednak sprzedaż mieszkań, szczególnie na rynku pierwotnym, kształtowała się  na wysokim poziomie, a w największych polskich miastach ceny potwierdzają trend wzrostowy od 2013 roku.

Akcja kredytowa okazała się słabsza niż w 2015 roku. W całym 2016 roku banki udzieliły 178 tys. 409 nowych kredytów mieszkaniowych o łącznej wartości 39 mld 496 mld zł – spadek o 1,61 proc. w ujęciu ilościowym i nieznaczny wzrost o 0,45 proc. w ujęciu wartościowym w porównaniu do wyników roku 2015. Na słabszą akcję kredytową w dużej mierze miała wpływ przyjęta w styczniu 2016 roku ustawa o podatku bankowym, której efektem był wzrost opłat bankowych oraz marży kredytu hipotecznego.

Znacząco wzrósł na rynku mieszkaniowym udział transakcji gotówkowych, realizowanych przez klientów wycofujących oszczędności z rynku finansowego ze względu na ultraniskie stopy procentowe i inwestujących w mieszkania na wynajem. Takie działania przełożyły się na to rekordowe wyniki sprzedażowe deweloperów, którzy zachęcali ich do kolejnych inwestycji.

Zgodnie z podanymi w raporcie danymi, w 2016 roku w zakresie budownictwa mieszkaniowego padł nowy rekord – wybudowano 162 tys. 727 nowych mieszkań, czyli o 10 proc. więcej niż w roku 2015. Rozpoczęto też budowę 173 tys. 932 lokali (o 3 proc. więcej w porównaniu do roku poprzedniego) i wydano pozwolenia na budowę kolejnych 211 tys. 565 mieszkań (więcej o 12 proc.). Są to najlepsze wyniki od 2008 roku.

Działalność firm budujących mieszkania w dalszym ciągu skupia się w największych miastach, gdyż tam jest największy popyt. W mniejszych miejscowościach przeważa budownictwo indywidualne, gdyż działki są dużo tańsze i wiele osób woli wybudować dom niż kupować mieszkanie w bloku

Przewodniczący Komitetu ds. Finansowania Nieruchomości ZBP zwrócił uwagę, że daleko idące skutki zarówno dla rynku mieszkaniowego, jak i rynku kredytów hipotecznych miało wejście w życie uchwalonych latem 2016 roku nowych przepisów dotyczących obrotu gruntami rolnymi. Ograniczenie sumy hipoteki do wartości rynkowej nieruchomości spowodowało bowiem, że banki, nie mogąc odpowiednio zabezpieczyć się na nieruchomości rolnej, praktycznie wycofały się z finansowania inwestycji na takich gruntach.

Liczba nowych pozwoleń na budowę i rozpoczętych inwestycji gwarantuje ciekawą ofertę mieszkaniowa w roku 2017. Jednak nie wszystko wskazuje na to, że w roku 2017, po kilkudziesięciu miesiącach utrzymywania się na rekordowo niskich poziomach, podniesione zostaną stopy procentowe, co może ostudzić apetyt potencjalnych kredytobiorców.

Prognozowany wzrost stóp procentowych przełoży się nie tylko na spadek zdolności kredytowej klientów deweloperów, ale także na niższą atrakcyjność inwestycji w mieszkania na wynajem. Z drugiej jednak strony, może być impulsem do przyspieszenia decyzji poddania się weryfikacji zdolności kredytowej jeszcze przy niskich kosztach kredytu.

W dalszym ciągu rozpatrywane są rozwiązania dotyczące kredytów frankowych. Analizowane przez autorów raportu konsekwencje różnych publicznie prezentowanych propozycji rozwiązań mogą – jego zdaniem – w najgorszym razie oznaczać nie tylko drastyczne wzrosty kosztów usług bankowych, ale również ograniczenie zdolności części banków do udzielania nowych kredytów.

Pomimo niskich cen transakcyjnych i rekordowo niskiej stopy procentowej złotego prognozowany jest dalszy spadek akcji kredytowej w roku 2017 do poziomu 175 tys. kredytów o łącznej wartości nieprzekraczającej 39 mld złotych. Nie znaczy to jednak, że będzie trudniej o kredyt hipoteczny.

 

Odpowiedz