Deweloperzy, budujący  do tej pory mieszkania i domy, coraz częściej  interesują się poszerzaniem swojej działalności o inne  gałęzie rynku. Opcji jest wiele: biurowce, galerie handlowe, domy seniora albo akademiki.

źródło: pixabay.com
Dotychczas deweloperzy przeznaczali część swoich inwestycji mieszkaniowych na biura lub lokale usługowe, jednak w ostatnich latach duża część z nich rozpoczęło realizacje projektów typowo komercyjnych. Pierwsze wzmianki na ten temat pojawiły się już kilka lat  temu, kiedy rynek mieszkaniowy przeżywał kryzys, a deweloperzy poszukiwali stabilnego „gruntu” do inwestowania. Część przedsiębiorstw w tamtym okresie przygotowało projekty inwestycji biurowych, handlowych a nawet hotelowych.
Biurowce

Obecnie rynek nieruchomości komercyjnych w Polsce prężnie się rozwija, a największe zapotrzebowanie jest na powierzchnie biurowe. W pierwszym półroczu 2016 roku, deweloperzy oddali do użytku rekordową, bo blisko 572 tys. m 2 ilość powierzchni biurowej. Poza budową pod wynajem, firmy deweloperskie budują także biura na własny użytek. Największe miasta Polski np. Kraków, odnotowują zapotrzebowanie w tym sektorze. Stolica Małopolski od lat jest idealną lokalizacją dla międzynarodowych firm lokalnych jak i globalnych, które często tworzą tam główne siedziby.

Studenci 

Deweloperzy zaczęli również zwracać uwagę również na mieszkaniowe potrzeby studentów. Inwestorzy chcą budować dla nich – prywatne akademiki. Pierwsze inwestycje koncentrują się w Warszawie, kolejne plany dotyczą Krakowa i kolejnych, większych, akademickich miast w Polsce.

Coraz większa liczba studentów w Polsce, a także tych przybywających zza granicy, nie przekłada się na wzrost liczby oferowanych lokali w akademikach. Uniwersyteckie akademiki obecnie zaspokajają potrzeby mieszkaniowe jedynie 8,8% wszystkich studentów. Uczelnie inwestują w rozbudowę oferty dydaktycznej i niezbędnej ku temu infrastruktury. Studenci kierują się nie tylko w stronę największych polskich miast, takich jak Warszawa czy Kraków, ale w dużej części wybierają także przygraniczne miejscowości, np. Lublin, gdzie rośnie liczba studentów zza wschodniej granicy.

Standard domów studenckich w większości przypadków jest najczęściej niski. Akademiki rzadko są odświeżane czy remontowane, a ich stan techniczny pozostawia bardzo wiele do życzenia. Oferta tworzona przez inwestorów i deweloperów jest skierowana głównie do tych studentów, którzy są zainteresowani lokalami o wysokim standardzie i mogą  zapłacić więcej za lepsze warunki. Ceny w nich są odpowiednio wyższe, lecz lokale są konkurencyjne pod kątem wyposażenia i spełniają wymogi osób młodych.

Seniorzy.

Polskie społeczeństwo starzeje się więc seniorzy powoli stają się atrakcyjną grupą docelową dla deweloperów. Zapotrzebowanie jest nie tylko na domy spokojnej starości z wyspecjalizowaną kadrą, ale również samodzielne mieszkania spełniające potrzeby osób starszych. Współczesne pokolenie seniorów jest świadome swoich potrzeb i otwarte na zmiany, dlatego takie inwestycje mają perspektywę powodzenia..

Według Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej w Polsce działa ponad 200 legalnych placówek tego typu z ponad 14 tys. miejscami. Jeżeli dodać do tego obiekty samorządowe mamy zaledwie 80 tys. miejsc, co stanowi około 1% wszystkich polskich seniorów.

Na polski rynek zaczynają wchodzić zagraniczne sieci domów seniora, dlatego nie dziwne, że rodzime firmy deweloperskie też są zainteresowanie tym sektorem. Potencjalny popyt na prywatne domy dla seniorów może sięgać nawet 200 tys. miejsc. Mowa w tym przypadku o osobach, które będą w stanie pozwolić sobie na niezbędne opłaty wiążące się z zamieszkaniem w takim miejscu.

Początek zeszłej dekady, to czas kiedy pierwsi inwestorzy uznali, że budowa ośrodków opieki to szansa na dobry zysk. Na przestrzeni ostatnich lat  powstało wiele takich ośrodków, a nadal powstają  kolejne. To udowadnia, że na polskim rynku jest potrzeba zagospodarowania tego sektora. Dla deweloperów to stabilny biznes, zaś inwestycje tego typu są opłacalne, gdyż liczba klientów będzie wzrastać.

Hotele.

Coraz atrakcyjniejsze dla inwestorów są hotele. Według raportu sporządzonego przez czasopismo Świat Hoteli, ilość obiektów od 2006 roku, wzrosła aż o 76%, a nowych ciągle przybywa. Nie jest zaskoczeniem, że w tę działalność również angażują się deweloperzy mieszkaniowi.

Wymienione przykłady pokazują, że deweloperzy mieszkaniowi szukają nowych rodzajów inwestycji. Poza swoją macierzystą branżą, poszukują innych rynków, które mają przynieść dobre zyski. Czy przyczyną jest coraz trudniejsza sytuacja na rynku mieszkaniowym czy raczej sposób na bezpieczną dywersyfikację źródeł przychodu ? Tego nikt nie przyzna lecz poszukiwanie nowych lądów trwa.

Grunt w mieście jest średnio ponad trzy razy droższy niż wiejska działka o tej samej powierzchni.

construction-1075093_1920

Najbardziej wiarygodne dane o rynku gruntów można uzyskać, bazując na aktach notarialnych. Główny Urząd Statystyczny swoje analizy oparł właśnie na takich informacjach transakcyjnych. Pochodzą one z Rejestrów Cen i Wartości Nieruchomości (RCiWN), które prowadzą starostwa powiatowe oraz prezydentów miast na prawach powiatu. Informacje z aktów notarialnych, przekazywane są do rejestrów po zakończeniu każdego roku.

Zestawienia GUS dotyczące obrotu gruntami w 2015 roku zostały opublikowane pod koniec października 2016 roku. Dane opierają się na aktach notarialnych z 2015 roku, które zarejestrowano w RCiWN do 29 kwietnia 2016 roku. Ewidencja prowadzona przez samorządy wskazuje, że w 2015 r. wartościowy udział różnych typów gruntu kształtował się następująco:

  • użytki rolne – 56,2 proc. wartości transakcji (średnia cena: 6,0 zł za mkw.)
  • grunty przeznaczone pod inną zabudowę – 37,6 proc. (średnia cena: 51,9 zł za mkw.)
  • grunty przeznaczone pod zabudowę mieszkaniową – 4,0 proc. (średnia cena: 45,2 zł za mkw.)
  • grunty przeznaczone pod zabudowę handlowo – usługową – 0,9 proc. (średnia cena: 56,6 zł za mkw.)
  • grunty przeznaczone pod zabudowę przemysłową – 0,7 proc. (średnia cena: 19,9 zł za mkw.)
  • grunty leśne oraz zadrzewione i zakrzewione – 0,5 proc. (średnia cena: 4,2 zł za mkw.)

Dane GUS wskazują, że mimo niskiej ceny jednostkowej użytki rolne w 2015 roku stanowiły ponad połowę obrotu rynkowego. Grunty przeznaczone pod inną zabudowę stanowiły aż 37,6% obrotu gruntami. Do tej rozległej kategorii zaliczane są działki, dla których nie wyznaczono dominującej funkcji oraz grunty przeznaczone pod budynki i budowle związane np. z administracją, handlem, rzemiosłem, usługami, oświatą i łącznością itp. Ważny również jest czteroprocentowy udział działek pod zabudowę mieszkaniową w wartości transakcji rynkowych. Jeżeli weźmiemy pod uwagę powierzchnię sprzedanych gruntów, nie  ich wartości, to wynik dotyczący działek mieszkaniowych spadnie do 1 proc., zaś użytki rolne (m.in. grunty orne, sady, łąki i pastwiska), będą skupiać aż 90 proc. obrotów rynkowych z 2015 roku.

Co ciekawe działki budowlane na Mazowszu nie były najdroższe (54,1 zł/m2.). Najwyższe ceny zakupu działki pod zabudowę mieszkaniową odnotowano na Dolnym Śląsku (106,9 zł/m2) co jest efektem dużej atrakcyjności osadnictwa w sąsiedztwie Wrocławia. Osób budujących nowe domy i deweloperów, nie przyciąga stolica województwa łódzkiego, gdzie średnia cena za m2 wynosi 25,6 zł.

Informacje lokalnych samorządów (zebrane przez GUS) wskazują również, że nie istnieje wyraźny związek pomiędzy średnią wielkością nabywanej działki pod budowę oraz poziomem cen z danego województwa. W skali całego kraju, przeciętna powierzchnia działki kupowanej pod zabudowę mieszkaniową to 1700 mkw. (2015 r.). Analogiczna powierzchnia działek miejskich to około 1100 mkw. Warto zwrócić uwagę, że grunty nabywane przez deweloperów z myślą o wznoszeniu budynków wielorodzinnych dodatkowo zawyżają podane wyniki.

Ustawę o prawie budowlanym z 7 lipca 1994 r. wielokrotnie już nowelizowano. W 2015 r. wprowadzono zmiany, zapowiadane jako rewolucyjne, choć w gruncie rzeczy niewiele zmieniły. Uproszczenie formalności związanych z budową domu jednorodzinnego nie zdało egzaminu, głównie dlatego, że inwestorzy podeszli do tych udogodnień ustawowych dość nieufnie. Szczegóły tych nowelizacji nie zostały dopracowane, dlatego w 2017 roku przyszedł czas na kolejne zmiany.

building-1080592_1920

Źródło: pixabay.com

Kolejne roboty budowlane, które dotychczas wymagały pozwolenia, teraz będą wymagały tylko zgłoszenia, a nawet nie trzeba będzie ich zgłaszać. Termin wniesienia sprzeciwu organu administracji od zgłoszenia zostanie skrócony z 30 do 21 dni, co wpłynie na przyspieszenie prac. Nowelizacja Prawa budowlanego jest częścią przedsięwzięcia Departamentu Budownictwa w ramach dużego programu „Wiedza Edukacja Rozwój” a także projektów opracowanych na podstawie strategii ” Europejski Fundusz Społeczny na rzecz ładu przestrzennego i procesu inwestycyjno-budowlanego na lata 2014-2020″. Zmiany: 

 

1. Budowa wiat do powierzchni 35 m2 będzie wymagać zgłoszenia, a nie pozwolenia na budowę.

Budowa wiat o max powierzchni zabudowy 35 m2 – przy czym łączna liczba tych obiektów na działce nie może przekraczać dwóch na każde 500 m² powierzchni działki – obecnie wymaga pozwolenia na budowę (z wyjątkiem wiat na działce, na której znajduje się budynek mieszkalny lub przeznaczonej pod budownictwo mieszkaniowe). Po nowelizacji taka budowa będzie wymagać jedynie zgłoszenia.

 

2. Budowa parterowych budynków gospodarczych do 35 m2 i suszarni kontenerowych do 21 m2 nie będzie wymagać ani pozwolenia, ani zgłoszenia.

Budowa parterowych budynków gospodarczych o powierzchni zabudowy do 35 m2, przy rozpiętości konstrukcji nie większej niż 4,80 m, oraz suszarni kontenerowych o powierzchni zabudowy do 21 m², która obecnie wymaga zgłoszenia, po nowelizacji nie będzie wymagała ani pozwolenia, ani zgłoszenia.

3. Klimatyzacja, baseny i oczka wodne do 50 m2 – niepotrzebne ani pozwolenie, ani zgłoszenie.

Po nowelizacji instalacja klimatyzacji nie będzie wymagała ani pozwolenia, ani zgłoszenia. To samo tyczy budowy przydomowych basenów i oczek wodnych o powierzchni do 50 m².

4. Obiekt tymczasowy – możliwość użytkowania po terminie określonym w zgłoszeniu.

Będzie można uzyskać decyzję o pozwoleniu na budowę obiektu tymczasowego, wskutek czego po upływie terminu określonego w zgłoszeniu w dalszym ciągu będzie można użytkować ten obiekt. Obecnie po upływie terminu wskazanego w decyzji obiekt musi zostać rozebrany i nie ma możliwości doprowadzenia do sytuacji, w której obiekt może być dalej użytkowany.

5. Zjazdy z dróg i przepusty – zgłoszenia zamiast pozwoleń, brak konieczności zgłoszeń tam, gdzie dotychczas były wymagane.

Zjazdy z dróg krajowych oraz zatok parkingowych na tych drogach, które obecnie wymagają pozwolenia na budowę, po nowelizacji będą wymagać tylko zgłoszenia. Natomiast zjazdy z dróg powiatowych i gminnych oraz zatok parkingowych na tych drogach, które obecnie wymagają zgłoszenia, nie będą wymagały ani pozwolenia, ani zgłoszenia. Natomiast przepusty o średnicy do 100 cm, które obecnie wymagają pozwolenia na budowę, po nowelizacji nie będą wymagały ani pozwolenia, ani zgłoszenia.

6. Przebudowa budynków – ograniczenie konieczności składania pozwoleń na budowę i zgłoszeń w określonych przypadkach.

Przebudowa budynków, których sama budowa wymaga uzyskania pozwolenia, obecnie również wymaga pozwolenia. Ten wymóg jednak uznano w nowelizacji za zbędny, pod warunkiem, że nie dotyczy przegród zewnętrznych oraz elementów konstrukcyjnych i w takim wypadku pozostawiono wymóg uzyskania pozwolenia na budowę. Przebudowa budynków mieszkalnych jednorodzinnych obecnie wymaga zgłoszenia, pod warunkiem, że nie prowadzi do zwiększenia dotychczasowego obszaru oddziaływania budynku.

Zdecydowano jednak, że zgłoszenie trzeba będzie złożyć jedynie w zakresie przebudowy przegród zewnętrznych oraz elementów konstrukcyjnych budynków mieszkalnych jednorodzinnych jeśli nie prowadzi do zwiększenia dotychczasowego obszaru oddziaływania tych budynków. W pozostałym zakresie przebudowa nie będzie wymagała ani pozwolenia, ani zgłoszenia.

7. Remont budynków – zgłoszenie tylko w określonych przypadkach.

Remont budynków, których budowa wymaga pozwolenia na budowę, teraz wymaga zgłoszenia. Po nowelizacji zgłoszenia trzeba będzie składać tylko w przypadku tych, które dotyczyłyby: obiektów budowlanych innych niż budynki, których budowa wymaga uzyskania pozwolenia, przegród zewnętrznych albo elementów konstrukcyjnych, których budowa wymaga uzyskania pozwolenia.

Według oceny Narodowego Banku Polskiego dwa na trzy nowe mieszkania Polacy kupują bez kredytu. W konsekwencji wzrasta liczba, TYCH którzy nie chcą, aby bank im pożyczał ani też oszczędzał ich pieniądze.

architecture-1929118_1920

Źródło: Pixabay.com

Specjaliści twierdzą, żeby rozglądać się za mieszkaniem za gotówkę, trzeba dysponować kwotą w granicach od 150 do 400 tys. zł. Wiadomo, że im mniejsze lokum, tym większa szansa, że szybciej zostanie sprzedane. Największym zainteresowaniem cieszą się mieszkania z przedziału (35–45) m2 z sypialnią oddzieloną od pokoju dziennego. Kupujący pod wynajem zwracają również uwagę na kuchnię z oknem i jak największą ilość pokoi nieprzechodnich. Jeżeli mieszkanie jest z rynku wtórnego, to najlepiej, żeby nie miało więcej niż osiem lat, jednak nie jest to regułą, gdyż potencjalni nabywcy mają bardzo różne zapotrzebowania i oczekiwania.

Polacy coraz częściej podejmują decyzję o zakupie własnego M bez posiłkowania się kredytem. Z danych NBP wynika, że jeszcze cztery lata temu Polacy wydali na nowe mieszkania ok 6 mld PLN, natomiast rok temu już dwa razy więcej. Dane NBP odnoszą się do siedmiu największych miast – Gdańska, Gdyni, Krakowa, Łodzi, Poznania, Warszawy i Wrocławia. Tendencja wzrostowa widoczna jest także w mniejszych miejscowościach, a w szczególności w byłych miastach wojewódzkich i większych powiatowych, ponad połowa transakcji w całości realizowana jest w gotówce.

Rząd pracuje nad zmianą prawa, które ma na celu umożliwić tworzenie funduszy REIT (Real Estate Investment Trust) w Polsce.

roundtable-828546_1280

Źródło: Pixabay.com

REIT to fundusz inwestujący w nieruchomości z przeznaczeniem na wynajem, gwarantujący regularną stopę zwrotu. Według danych European Public Real Estate Association średni zysk z funduszy w Europie wyniósł w latach 2010–2015 ok 5 procent.

W Polsce REIT dotyczyć mają głównie nieruchomości komercyjnych. W przypadku rynku mieszkań na wynajem to portfel tego typu funduszy będzie z czasem uzupełniany. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest bardzo silna ochrona prawna najemców oraz fakt, że mieszkaniówka stwarza dużo wyższe ryzyko. Przedstawiciele funduszy nieruchomościowych zapowiadają już, że rozwijać się będą tzw. inwestycje quasi-mieszkaniowe (np. akademiki na wynajem).

Rozwojowi funduszy inwestujących w nieruchomości w Polsce tego pomoże ustawa o REIT. Warto jednak zaznaczyć, znając realia naszych przyszłych emerytur, że dodatkowa opcja wspierająca oszczędzanie na cele emerytalne jest oczywiście pozytywnym sygnałem rozwoju rynku.

Debiut pierwszego REIT w Polsce nie zaliczał się do udanych ( z 3 mln akcji Spółka adresowała 2,4 mln do inwestorów instytucjonalnych). Główną przyczyną niepowodzenia to niepewność inwestorów instytucjonalnych związaną z niepewnością na rynkach finansowych po BREXICIE. Sceptycyzm inwestorów dodatkowo pogłębił brak otoczenia prawnego, w którym REIT mógłby funkcjonować na polskim rynku. Dodatkowo portfel nieruchomości był niewielki, ponieważ składały się na niego tylko dwa biurowce.

Jednak otoczenie rynkowe będzie sprzyjać rozwojowi funduszy REIT. Polski rynek biurowy, jako największy w tej części Europy, zapewnia sporą płynność oraz dostęp do zróżnicowanych projektów. Bardzo niskie stopy procentowe będą sprzyjać inwestycjom w nieruchomości.

Rynek oczekuje przejrzystych regulacji, które pozwolą funkcjonować REIT jako przewidywalnym, bezpiecznym i gwarantującym stabilne zyski instrumentom finansowym. Bezdyskusyjna pozostaje podstawowa działalność REIT polegająca na wynajmie nieruchomości, o tyle doprecyzowania prawnego wymaga kwestia włączenia działalności deweloperskiej. Ważne z jest również określenie dystrybucji zysków do akcjonariuszy, które będą na poziomie od 70 do 95 proc. Ustawa powinna również regulować sposób wypłaty dywidendy uzyskaną z zysku ze sprzedaży nieruchomości.

Popularne od wielu lat na całym świecie fundusze i spółki REIT stały się alternatywą dla obligacji czy lokat bankowych. REIT zapewniają inwestorom wiele korzyści: wysoką płynność, stopę zwrotu oraz zwolnienie z podatku CIT, a co najważniejsze regularną wypłatę dywidendy na poziomie aż 80–90 procent zysku. Z analiz rynku wynika, że największą popularnością cieszą się inwestycje w biurowce oraz centra handlowe.

Jest duży potencjał dla rozwoju tego typu funduszy w Polsce, a jedyną barierę, oprócz braku odpowiednich przepisów podatkowych, stanowić może ograniczona dostępność produktów, spełniających kryteria tych funduszy.

 

Główny Urząd Statystyczny podaje, że w 2015 roku w Polsce odnotowano ok 412,5 tys. transakcji kupna/sprzedaży nieruchomości (wzrost o 35% r/r) o łącznej wartości 102,6 mld PLN (wzrost o 28% r/r).

pexels-photo-159888

Źródło: Pixabay.com

Liderem pod względem liczby i wartości zeszłorocznych transakcji były lokale mieszkalne i niemieszkalne (lokale usługowe, garaże oraz hale)- wartość transakcji wyniosła 42,8 mld zł, z czego zdecydowana większość (37 mld PLN) przypadła na domy oraz mieszkania. Główny Urząd Statystyczny po raz pierwszy podał dane transakcyjne z pierwotnego oraz wtórnego rynku mieszkań, z których wynika że pod względem wartości liderem był rynek wtórny, gdzie obroty wyniosły aż 19 mld zł. Na pierwotnym natomiast obroty stanowiły wartość 17,6 mld PLN. Średnia cena transakcyjna sprzedaży lokalu z drugiej ręki na wynosiła 205,3 tys. PLN i była o ponad 100 tys. PLN niższa od średniej ceny transakcyjnej na rynku pierwotnym.

 

Jakie budynki jednorodzinne sprzedają się najdłużej i dlaczego, a jakie znajdują chętnych najszybciej?

pexels-photo-106399

Źródło: Pixabay.com

Domy wielkopowierzchniowe, wielopokoleniowe nie ciszą się zainteresowaniem – to pierwszy przykład. Poza tym równie ciężko jest sprzedać domy w  złym stanie lub z wadą techniczną np. problemy z wilgocią, grzybem czy np. uszkodzeniem dachu. Budynki z uciążliwym sąsiedztwem też niechętnie są kupowane. Największym zainteresowaniem cieszą się ładnie wykończone, nowe, kilkuletnie domy, w dobrej lokalizacji, niewymagające nakładów finansowych.

Kiedy najłatwiej sprzedać dom.

Najładniej domy prezentują się w porze letniej I  wtedy też najwięcej osób myśli o nabyciu własnej działki. Stąd największy ruch na rynku nieruchomości trwa od marca do października.Jedak są również tacy, którzy decydują się na zakup nieruchomości w porze jesienno zimowej. Przyczyną takich wyborów jest sytuacja finansowa, np. decyzje kredytowe, które trzeba w konkretnym terminie, żeby nie zmieniły się warunki finansowania. Co więcej przełom roku to często wielka niewiadoma z punktu widzenia zmieniających się przepisów. więc klienci wolą zdążyć przed ewentualnymi zmianami w prawie. Niektórzy podchodzą do kupna domu porą zimową, gdyż wówczas nieruchomość jest w swojej „najgorszej odsłonie” i widać  jej wszystkie wady, jaki jest dojazd, otoczenie itp. Potem może być już tylko lepiej.

Jak zacząć sprzedaż domu?
Przede wszystkim należy sprawdzić atrakcyjność nieruchomości na rynku.  Podczas analizy domu przeznaczonego do sprzedaży trzeba sprawdzić stan prawny nieruchomości, ustalić czy nie ciągną się niedokończone sprawy związane np. z procesem jego budowy. Klienci sporadycznie angażują się w kupno domów z wadami prawno-technicznymi. Bardzo istotne jest również przygotowanie nieruchomości do sprzedaży czyli sprawdzenie, czy i w jakim stopniu warto zainwestować w nieruchomość, aby stworzyć jak najatrakcyjniejszą ofertę. Należy ustalić, czy warto dokonać remontu czy  tylko odświeżenia budynku, czy potrzebna będzie pomoc homestagera.

Jak znaleźć nabywców?

Najlepiej sprawdza się sprzedaż z biurem na wyłączność. Jeżeli kilka biur ogłasza się z tym samym domem, to zazwyczaj następuje dewaluacja oferty powstaje „śmietnik informacyjny”. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest fakt słabego zaangażowania biur w sprzedaż z obawy utraty wynagrodzenia. Jeżeli pośrednik zaś gwarantowane wynagrodzenia, to jest gotowy zainwestować więcej środków w reklamę i marketing oferty, ponieważ wie, że na nim spoczywa odpowiedzialność za doprowadzenie do transakcji, za którą będzie rozliczony. Jeżeli kilka biur zajmuje się sprzedażą jednego domu, to z uwagi na ryzyko utraty wynagrodzenia, na pewno nie ujawnią w ofercie ani dokładnej lokalizacji, ani zdjęć z bryłą budynku, aby klient sam nie dotarł do właściciela i nie próbował pozbawić biura wynagrodzenia. W takich sytuacjach potencjalni nabywcy ciągani są przez agentów po różnych domach, gdzie dopiero na miejscu dowiadują się o szczegółach oferty i dopiero wówczas są w stanie zweryfikować, czy oferta spełnia podstawowe kryteria.

Czego nie należy robić, planując sprzedaż domu?

Po pierwsze, nie należy inwestować w nieruchomość bez  analizy opłacalności tego przedsięwzięcia i ustalenia czy inwestycja się zwróci. W tej sytuacji ważna jest wycena nieruchomości.Po drugie, nie warto wystawiać nieruchomości na tzw. próbę sprzedaży, ponieważ gdy zapadnie decyzja o tym, że trzeba dom sprzedać, ta wcześniejsza próba może negatywnie rzutować na wizerunek domu, obniży jakość oferty.I po trzecie, nie należy zgłaszać domu do sprzedaży kilku biurom nieruchomości jednocześnie, gdyż – paradoksalnie – dom zamiast zyskać na promocji, traci na atrakcyjności sprzedaży.

 Dnia 14 kwietnia 2016 r. Sejm uchwalił ustawę o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw. Ustawa, która weszła w życie 30 kwietnia 2016 roku, nie tylko wprowadza zmiany w obrocie państwowymi nieruchomościami rolnymi, ale także nieruchomości znajdujących się w prywatnych rękach. Poniżej kilka najważniejszych zmian:

landscape-nature-field-italy

Źródło: Pixabay.com

Sprzedaż państwowych gruntów rolnych zostaje wstrzymana na 5 lat.

Zmiany w ustawie mają służyć ochronie ziemi rolnej przed wykupem przez zagranicznych inwestorów. Podstawowe zmiany:

  • wstrzymanie sprzedaży nieruchomości wchodzących w skład Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa przez okres 5 lat od dnia wejścia ustawy w życie.
  • wprowadzenie umowy dzierżawy jako podstawowej formy udostępniania państwowych gruntów rolnych.
  • nowa ustawa tyczy się głównie ziemi rolnej znajdującej się w rękach osób prywatnych.
  • nowelizacja przepisów stawia również pod znakiem zapytania skuteczność podstawowego sposobu zabezpieczenia kredytów, jakim jest hipoteka, która ustanawiana jest na nieruchomości rolnej.

Zakup lokalu w apartamentowcu to forma inwestycji, która staje się coraz bardziej konkurencyjna dla podstawowych form obrotu nieruchomościami.

istanbul-986309_1280

Źródło: Pixabay.com

Taka inwestycja  wcale nie jest skomplikowana – inwestor wznosi budynek, który podzielony jest na lokale posiadające własne księgi wieczyste. Potem zawierana jest umowa kupna-sprzedaży z zainteresowanym. Nabywca oddaje inwestorowi nieruchomość w najem, a w zamian ma wypłacany czynsz. Inwestycja w tego rodzaju nieruchomości stanowi gwarancję stabilnego zysku. Inwestor nie uzależnia zapłaty czynszu od liczby gości w zakupionym lokalu lub zysków obiektu turystycznego. Wysokość opłaty należnej wynajmującemu jest stała i  wynosi około 6 proc. ceny zakupu nieruchomości rocznie. Po około 20 latach od kupna lokalu można odzyskać zainwestowaną kwotę.

 

BGK jest gotowy do udzielenia w ciągu 10 lat 4,5 mld zł kredytów na budowę czynszówek. Pierwsze budynki zbudowane na podstawie nowego prawa będą oddane do użytku już w 2017 r.

at-home-768888_1280

Źródło: Pixabay.com

Parlament zakończył prace nad nowelą ustawy dotyczącej budownictwa czynszowego 10 września. Obecnie czeka ona na podpis prezydenta. Ustawa zakłada wprowadzenie programu budownictwa czynszowego, którego celem jest poprawa dostępności mieszkań dla młodych rozpoczynających aktywność zawodową oraz rodzin.

Program ten adresowany jest do tych, których nie stać na zakup własnego mieszkania (nawet po skorzystaniu z programu MdM) ani na wynajem na warunkach komercyjnych. Jednocześnie osoby te mają na tyle wysokie dochody, że nie kwalifikują się  do przyznania mieszkania socjalnego. Dzięki temu programowi powstanie co najmniej 30 tysięcy mieszkań czynszowych. Czynsze w tych mieszkaniach będą niższe o kilkadziesiąt procent od czynszów w komercyjnych lokalach. Zapotrzebowanie na takie lokale szacowane jest na 100 tys.

W 2016 roku BGK planuje przeznaczyć na finansowanie  budownictwa czynszowego 450 mln zł. Program ma obejmować się 10 rocznych edycji, co daje 4,5 mld zł finansowania preferencyjnego.Budynki czynszowe będą budować TBS-y, spółdzielnie mieszkaniowe i spółki gminne.